Rekolekcje Wielkopostne narodów

Trwają wielkopostne rekolekcje narodów. Dziś liczą się wartości prawdziwe. Przyjaźń, poświęcenie. Państwo to bezpieczeństwo. Naród to wspólnota, emocje chwytające za gardło, słowa, za które można oddać życie. Rodzina to jeszcze ważniejszy odcień miłości. I wreszcie Bóg. Najwyższa wartość. I dziś ci, którzy naśmiewali się, gdy mówiłem, że uratowała mi życie Maryja, są jakoś mniej skłonni do kpin. Świat pysznych, silnych, świat szyderców. Odruchowo, każdy chce być po stronie wygranych. Ale ostatecznie przegrywają ci, którzy pokładają nadzieję we własnej sile.

Ile razy widziałeś mocarzy tego świata z martwym dzieckiem na ręku? Steve Jobs wydał miliardy na walkę o swoje życie. Przegrał, już wie, jak zbudowany jest świat. Zaćpani królowie życia, zrozpaczeni władcy wyobraźni nastolatek. Tysiące dowodów na prawdziwość słów Biblii. Albo Bóg, albo rozpacz. Bóg nie kłamie. Za to człowiek zadufany w sobie nie jest w stanie rozpoznać czasu szczęścia. Nie dostrzega, kiedy Bóg przychodzi do niego z dobrą nowiną. Inaczej z tym, który właśnie w Bogu pokłada nadzieję.

Serce jest niepoprawne, jak sroka fruwa za błyskotkami. Biegam za władzą, powodzeniem, za zgrabną kibicią, za uwielbieniem tłumów. Tylko Bóg zna w pełni intencje człowieka. Dla mnie moje intencje są częściowo zakryte.

Co zrobisz w życiu, taki plon zbierzesz po śmierci. Bóg mówi: nie kłam, nie oszukuj, nie krzywdź seksem, nie zabijaj. Nie rozbijaj małżeństw, nie obmawiaj, nie bądź obłudny, nie manipuluj słabszymi, nie gniewaj się, pojednaj z każdym, kto ci zawinił. Napraw krzywdę, którą wyrządziłeś. Proste sprawy. Jednak serce człowieka może całkowicie je zakłamać i wtedy złoczyńca widzi siebie pokrzywdzonym. Bo... Ale to on... Musiałem... Nie rozumiesz... To oni są winni... Nie ja... Nawet Hitler uważał, że jest dobrym człowiekiem. W końcu nie jadł mięsa, był lepszy od morderców zwierząt. 

Dziś widzimy, że potęgi oparte na zadufaniu człowieka w swoje...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: