Sól i światło

Felieton [PostFelieton]

Sól daje smak potrawom. Nie ma sensu jeść samej soli. Światło wydobywa dla nas przedmioty z ciemności. Nie grzeszy pychą, nie kieruje wzroku na siebie. Sól musi się rozpuścić, by potrawa smakowała. Światło jest altruistą. Jak wielka sztuka. Wielcy artyści bardzo często nie rozumieli tego, co tworzą. Powiedzieć, że sztuka jest tajemnicą, to zgrzeszyć banałem. Błądzili, koncentrowali się na drobiazgach, szukając drogi. Widząc, że jednego razu tworzą nieśmiertelne, kiedy indziej bezwartościowe, starali się stworzyć metodę, powtarzali to, co przynosiło efekt, w końcu znajdowali.  Olga Boznańska portretowała dusze. Każdy jej portret to zwierzenie, spowiedź. Pisała: „Wytwarzam sobie obraz duchowy osób, które mnie interesują, tylko takich”. Ważne jest więc zaangażowanie, rodzaj miłości do tego, co uwieczniane.  Zaczynała zawsze od oczu, „od tego w oczach, co stanowi ich wyraz”. Sama nie wiedziała, co to jest. Dusza? Tak, dusza. A dopiero potem to, co dookoła oczu, mgławica,
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze