Kim będziemy, gdy wygramy

O losie narodu decydują proporcje

Zatem to, iż faktyczną energię społecznego działania wykazuje drobna mniejszość, nie musi niepokoić. Tak długo przynajmniej, jak długo owa mniejszość może liczyć na szeroki krąg sympatyków.

Powody do niepokoju są wtedy, gdy grupa, którą – może z pewną przesadą – warto nazwać elitą obozu patriotycznego, zaczyna obracać się w społecznej próżni. Gdy coraz więcej osób nie tylko deklaruje, ale faktycznie wycofuje się z troski o jakość życia publicznego.

W PeeReLu wiele osób czuło i mówiło: skoro nie ma żadnych realnych możliwości naprawy tego chorego systemu, wycofujemy się w prywatność: zabiegamy o pozycję
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: