Rosyjskie związki dyplomatów od Smoleńska

Dodano: 07/08/2012 - Nr 32 z 8 sierpnia 2012

Agenci czekają na prezydenta Jak wiadomo – jedną z niewielu osób z polskim paszportem, czekających na lotnisku w Smoleńsku na samolot z Lechem Kaczyńskim, był Tomasz Turowski – w PRL groźny komunistyczny szpieg, w III RP agent wywiadu działający pod przykrywką dyplomaty. Turowskiemu, podobnie jak absolwentowi sowieckiej uczelni Bratkiewiczowi, wyznaczono kluczową rolę przy organizacji wizyty Lecha Kaczyńskiego. Piotr Marciniak, zastępca ambasadora RP w Moskwie, zeznał wprost: „Decyzją ambasadora RP w Moskwie przygotowania do wizyty premiera RP w Katyniu w dniu 7 kwietnia 2010 r. i wizyty prezydenta RP w Katyniu w dniu 10 kwietnia 2010 r. koordynował i nadzorował Tomasz Turowski”. Tomasz Turowski był bezpośrednim przełożonym kilku osób zaangażowanych w organizację wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji. Jedną z nich była III sekretarz Ambasady RP w Moskwie Justyna Gładyś. Do jej obowiązków należały m.in. „kontakty z Dumą i Radą Federacji Rosyjskiej”. Właśnie „na
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze