Zdrada jako narzędzie polskiej polityki

POLSKA [Pełzający zamach stanu]

Pytania prejudycjalne kierowane do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, antyrządowe wystąpienia posłów na forum Parlamentu Europejskiego czy wreszcie nieszczęsne zaproszenie Komisji Weneckiej przez marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego – czy to Państwu nie przywodzi na myśl czytelnych analogii z naszej historii? Tak, mają Państwo rację – Grodzki, niektórzy sędziowie czy europosłowie kontynuują tradycję braci Kossakowskich, Piotra Ożarowskiego czy Franciszka Ksawerego Branickiego. Zasłużyć się obcym i z ich pomocą pognębić krajowych konkurentów – zdaje się brzmieć ta pobrzmiewająca od ponad 250 lat nuta. Nuta targowicy.Syndrom postkolonialny Kraje słabsze lub takie, które dopiero wychodzą spod obcej dominacji, charakteryzują się wyraźnym rozwarstwieniem. Tworzy się w nich niepodległościowa, ambitna elita, jednak w opozycji do niej pozostaje bardzo wpływowa i utrwalona w wielu dziedzinach życia warstwa tzw. kompradorów. Źródłem dzisiejszego znaczenia
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze