Podaruj sobie trochę słońca

Trudno wyobrazić sobie polską zimę bez mandarynek i pomarańczy. Gdy za oknem szaro, zimno i depresyjnie, to one są prawdziwą kopalnią witamin i źródłem pozytywnej energii. W tym okresie cytrusy są najsłodsze, najzdrowsze i najtańsze.

W moim domu cytrusy królują od świąt Bożego Narodzenia. Ich pełen kosz, sukcesywnie uzupełniany podczas cotygodniowych zakupów, jest stałą dekoracją stołu w okresie zimowym. Czasem myślę, że to taka rekompensata za czasy dzieciństwa, gdy te słoneczne owoce były synonimem luksusu i tęsknotą za odległymi krajami, z których je importowano. Dziś ich zapas zawsze mam pod ręką. Podczas ich obierania cytrusowy zapach wypełnia dom, a uwalniane w ten sposób olejki eteryczne działają uspokajająco, zaś ciepłe kolory tych przepełnionych słońcem owoców cieszą oczy i poprawiają nastrój. Mogę komponować tę smaczną dekorację, sugerując się kolorem lub wielkością owoców, wybierać od olbrzymiego, żółtego pomelo, przez różnie wybarwione grejpfruty i pomarańcze, intensywnie pomarańczowe mandarynki, zielone limonki aż po blado pomarańczowe kumkwaty. Wszystkie cytrusy są piękne, niezwykle smaczne i zdrowe, a właśnie zimą szczególnie potrzeba nam ukrytych w nich witamin i cennych pierwiastków. 
Najczęściej jemy je na surowo lub serwujemy w postaci soków, ale owoce cytrusowe są również doskonałym dodatkiem do wielu potraw. Można wykorzystywać je jako składnik sałatek owocowych i warzywnych lub połączyć z rybami, owocami morza, mięsem drobiowym, schabem czy żeberkami. Będą idealnym dodatkiem do ciast, muffinków, naleśników i deserów. Sokiem z cytrusów można zastąpić ocet dodawany do dressingów i marynat do mięs. Warto przygotować z niego domową lemoniadę – orzeźwiającą, aromatyczną i bez sztucznych dodatków. Skórę z cytrusów można z kolei utrzeć i wykorzystać jako dodatek wzmacniający smak herbaty, wypieków, zup lub sosów. 
Cytrusy dają setki możliwości kulinarnych. Dlatego polecam towarzystwo tych słonecznych owoców...
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: