Gdzie oni takiego znajdą?

Bardzo żałuję, że mój autorski frazeologizm „polityczny troll”, który od zawsze był dedykowany Donaldowi Tuskowi, przyjmuje się z takimi oporami. O sławę i pieniądze zabiegam umiarkowanie, ale w tym wypadku nie o to chodzi. Po prostu jest to kwintesencja esencji, jak mawiał jeden z kabareciarzy.

I nic tak dobitnie nie oddaje natury Tuska jak „polityczny troll”. Pewnie nikt już nie policzy, ile powstało publicystycznych bajek o rycerzu i białym koniu, a szkoda, bo to z kolei doskonale pokazuje, jak ludzie łatwo ulegają „trollowaniu”. Gdy człowiek sobie pomyśli, że Tusk, było nie było, dorosły mężczyzna, przez cztery lata bawił się w piaskownicy kosztem Polski, do
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: