Owoc stary jak świat

Kulinaria [Pigwa]

Jest jednym z najstarszych drzew owocowych udomowionych przez człowieka. Niektórzy wskazują, że to właśnie pigwa była owocem z drzewa poznania dobra i zła i że to ją zerwała Ewa, przekreślając tym samym umowę z Bogiem. Już nasze babcie wykorzystywały pigwę w domowym przetwórstwie do wykonywania dżemów, konfitur i nalewek. O pigwie mówiło się także, że to „polska cytryna”, bo ze względu na jej kwaśny smak plasterki pigwy wkładało się do herbaty zamiast horrendalnie wówczas drogich cytryn. Dziś u nas zapomniana, za to na południu Europy nieprzerwanie popularna i inspirująca do kulinarnych eksperymentów. Portugalskie gospodynie domowe pigwę marynują, kiszą, suszą. Pieką z nią mięsa, a także faszerują drób. W portugalskich cukierniach można się natknąć na pigwowe ciasta i lody. Już swoim wyglądem pigwa intryguje tak bardzo, że chciałoby się ją mieć choćby dla ozdoby. Przyniesiona z sadu, roztacza w cieple domu niebiański zapach i z tego powodu w dawnych czasach
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze