„Nie jesteśmy onucami” – krzyczą onuce

Felieton [Widziane ze śmietnika historii]

Musimy odzyskać niepodległość i dlatego rosyjsko-niemieckie kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym musi wystąpić z NATO i ogłosić neutralność – radziła wielce patriotyczna onuca. Zaszantażujmy USA, że wystąpimy z NATO i zaprosimy wojska rosyjskie, niech Waszyngton padnie na kolana i nam płaci za to, że ma nas bronić – dorzuciła złotousta Kasandra. Zaprośmy wojska chińskie – zaczęła się rozkręcać uduchowiona onuca. Rosja może nas wyswobodzić spod upokarzającej zależności od Stanów Zjednoczonych, ale czy zechce nam pomóc, bośmy ją obrazili? – martwiła się wiekowa onuca. Musimy Putina przebłagać, ale jak tego dokonać? – martwiły się onuce. Ameryka i Ukraina są dla nas największym zagrożeniem – zakrzyczała młoda onuca. Właśnie zbliżają się ćwiczenia Anakonda i marines z Iowa znów przywiozą bombę chemiczną w swoich wielkich bagażach, by umieścić ją w warszawskim metrze i sprowokować wojnę z Rosją. Musimy uprzedzić Putina o grożącej prowokacji. Nie damy wygubić
     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze