Paryski cmentarz Montmartre. Miejsce spoczynku polskich wygnańców

Historia [Polacy w świecie]

„My, wygnańcy, prócz naśladowców chwalebnego zwyczaju mamy jeszcze surową powinność oddawania czci braciom naszym, którzy całe życie poświęciwszy na usługi Ojczyzny, dziś na obcej ziemi wśród nędzy i tęsknoty, oderwani od rodziny, kończą smutni i samotni swój żywot. Do nas, pozostałych, należy zamykać im powieki, do nas należy ich zwłoki schronieniem przystojnym uczcić, a nawet przedłużyć ich pamięć” – tak o powinności żyjących wobec zmarłych współbraci na wygnaniu pisał w połowie XIX wieku uczestnik powstania listopadowego i współtwórca Konfederacji Narodu Polskiego Leon Stempowski. To on w dużym stopniu w tym pierwszym popowstaniowym okresie kupował działki wieczyste na groby, zakładał mogiły zbiorowe, organizował pochówki polskich emigrantów oraz szukał pomocy w utrzymaniu grobów. Potem zastąpili go inni. Był wśród nich także Józef Reitzenheim, powstaniec listopadowy i publicysta, syn urzędnika austriackiego, na emigracji jeden ze współzałożycieli Biblioteki
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze