Podróż przez Polskę

Biczowani przez najemników

Ze zdjęcia patrzy na mnie Władek. Niby się uśmiecha, ale wydaje mi się, że posmutniał. Zdjęcie, jedno, drugie, sprzed lat. Władysław, zawsze pełen wiary w przyszłość i ufności w ludzi, tego ciepła w spojrzeniu miał niezmiennie pod dostatkiem. A ja uparcie widzę cień smutku. Patrzy na Polskę z nieba Władek Stasiak i pewnie mu nielekko na sercu. Sprawy państwa polskiego – a to dla niego było najważniejsze – idą źle i coraz gorzej. Sukno Rzeczypospolitej rozrywane jest na kawałki niczym u Sienkiewicza. Myślenia państwowego tyle w obozie władzy, co nic. Ludzi z ojczyzną w sercu, w słowie, ale i w czynie po Smoleńsku już mniej. Brakuje ich
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: