Politycy i okultyści

Źródło problemu

W rozmowach, a także publikacjach na temat grup psychomanipulacyjnych często spotykam się ze słowami: „Sekty zawsze kojarzyły mi się ze zdemoralizowanym Zachodem”. Członkowie sekty to ludzie wyalienowani, dziwnie się zachowujący, nazywani powszechnie „nawiedzonymi”. W ostatnich latach terenem ekspansji grup psychomanipulacyjnych stały się kraje postkomunistyczne, zwłaszcza Polska. Do niedawna w świetle naszego prawa nie było bowiem żadnych problemów z założeniem nowego Kościoła. Wystarczyła 15-osobowa grupa i już można było rozpocząć działalność.

Obowiązujące przez wiele lat liberalne prawo zręcznie wykorzystali przywódcy sekt, którzy
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: