Mielizna

Po nagłej śmierci Życińskiego wydawało się, że sprawa ulegnie poprawie. Rzeczywiście, trochę się zmieniło na lepsze, gdyż przegląd prasy zaczął wreszcie uwzględniać „GP”. Niestety, od pewnego czasu zaczęło wracać stare. Jak bowiem łatwo da się zauważyć, w przeglądzie prasy znowu pomijane są niektóre artykuły ukazujące się w „Gazecie Polskiej” i „Gazecie Polskiej Codziennie”, choć dotyczą one spraw stricte kościelnych. Na przykład, jeden z najnowszych serwisów (chodzi o ten wydany 11 bm.) pomija mój felieton pt. „Problemy lubelskie”, w którym poruszyłem m.in. sprawę protestu środowisk patriotycznych pod Katolickim Uniwersytetem Katolickim. Jest to działanie jak za czasów nieświętej pamięci
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: