Maładiec Greta!

Wiem, wiem, w końcu studiowałem przez tydzień rusycystykę i do panienki nie pasuje „maładiec”, no chyba że mówimy o płci społecznej i lewicowej aktywistce, a dokładnie o kimś takim chcę mówić. Szwedzka gwiazda ekologii rzuciła szkołę i objeżdża świat ze swoimi prelekcjami odczytywanymi z kartki, przy których strzela groźnymi minami.

Wokół tego zjawiska, niestety tak to trzeba nazwać, wyrosła atmosfera tabu łamanego na cenzurę, głównie autocenzurę. Wiadomo, dziecko, przy tym – jak podają różne źródła – wymagające leczenia, i weź teraz chamie jeden z drugim, prawicowy bydlaku, powiedz chociaż jedno złe słowo do chorej dziewczynki walczącej o czyste powietrze.
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: