Pomidorowa tęsknota

Jeśli miałabym wybrać smak, którego zimą najbardziej mi brakuje, to na pewno byłby to aromat świeżych pomidorów. Dojrzałych, słodkich, soczystych i ciepłych od słońca.

Kiedy myślę o smakach z dzieciństwa, jest wśród nich ten pomidorowy. Powraca wspomnienie malutkiej szklarni, zrobionej ze starych okien, w której mój dziadek hodował pomidory. Rosły w równiutkich rządkach, każdy przywiązany do drewnianej tyczki. W upalne lato na działce dziadków pomagaliśmy podlewać spragnione wody pnącza, na których dojrzewały smakowite owoce. Słodkawy zapach roślin uderzał do głowy. Dziadek z namaszczeniem i czułością sprawdzał po kolei każdy krzaczek. Delikatnie odrywał
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: