Decentralizacja a szambo

Felieton [Lubię dinozaury]

Powstała imponująca ilość dowcipów na temat przyczyn ostatniej awarii oczyszczalni ścieków. Mnie najbardziej spodobała się sugestia, że kanalizacja nie wytrzymała reakcji niektórych warszawskich polityków na fakt, że PiS zaplanował pierwszy w historii III RP budżet bez deficytu. Oczywiście urażonych poziomem tego żartu przepraszam. Zwłaszcza że nie ma z czego się śmiać. Nie tylko dlatego, że awaria oczyszczalni okazała się, wbrew słowom Trzaskowskiego, dużo poważniejsza, niż na początku nas informowano. Na „wysokości zadania” stanęły także media związane z opozycją. Póki się dało – ukrywały, bagatelizowały, czasem wręcz wprowadzały intencjonalnie w błąd swoich odbiorców co do skali wycieku i ewentualnych zagrożeń. I to w kwestii potencjalnie niebezpiecznej dla ludzkiego zdrowia, nawet życia. Warto zapamiętać ten kompletny blamaż tych, którzy pierwsi wycierają sobie usta sloganami o wolności słowa itd. Ale sytuacja ta pokazała też w praktyce konsekwencje, jakie miałby
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze