Niewdzięczność

Dodano: 04/07/2012

Do tej pory wszystko było im wolno. Co prawda nie robili tego całkiem za darmo. Lukratywne reklamy, liczne programy radiowe i telewizyjne, konferansjerki na największych imprezach przynosiły jakiś tam dochodzik, ale mieli przecież i spore wydatki. Struganie nastolatka przez faceta po czterdziestce nie przychodzi za darmo. I nagle, mimo że wszystko znowu przeprowadzili według sprawdzonego scenariusza i obrzydliwe żarciki włożyli w usta pisowskiego, radiomaryjnego kołtuna, rozpoczynając je od stwierdzenia: „Ja, jako prawdziwy Polak”, chlebodawcy przestali ich chronić. Nie dość że zabrano im program radiowy, co da się przecież nadrobić tantiemami za pięć nowych telewizyjnych, to Michaś dostał bana od UEFA i nie poprowadził konferansjerki w czasie półfinału Euro. Nic nie pomógł zawsze gotowy służyć władzuni prof. Jan Hartman, pisząc: „Kto słuchał bądź czytał dialog Wojewódzkiego i Figurskiego, ten wie, że naśmiewali się z warszawskich nuworyszy, zatrudniających Ukrainki i traktujących je
     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze