O mamma, mamma, mamma! „Diego” – opowieść o Maradonie i Neapolu

Luigi to neapolitańczyk, który od wielu lat mieszka w Polsce. Prowadzi knajpę w Warszawie. Gdy go pytam: „Gigi, a kim dla ciebie jest Maradona?”, odpowiada: „Najlepszym piłkarzem w historii”, ale zaraz potem dodaje z westchnieniem i nutą żalu w głosie: „Ale jako człowiek, no wiesz…”.
 
W Neapolu Diego Armando Maradona do dzisiaj jest bogiem. Pośród słynnych murali namalowanych na ścianach domów przez artystę Jorita Agocha, obok świętego Januarego, patrona miasta, jest też dzieło z twarzą Maradony. Do dziś najpopularniejsze imię nadawane nowo narodzonym chłopcom to właśnie… Diego. Bo Diego Maradona odkąd przyjechał do Neapolu w 1984 roku, po nieudanym piłkarskim
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: