PRZEDNI INTERES

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - BMW 1]

W młodości uwielbiałem serial przygodowy o przygodach Arsène’a Lupina. Anglicy mieli swojego nieomylnego detektywa Sherlocka Holmesa, więc Francuzi, napędzani odwieczną rywalizacją z Wyspiarzami, stworzyli postać genialnego złodzieja. Umiejętnością Lupina, którą wykorzystywał w swoim fachu, była charakteryzacja. Za pomocą doklejanych wąsów czy binokli z przystojnego jegomościa stawał się staruszkiem, włóczęgą lub dystyngowanym szlachcicem. Arsène Lupin przypomniał mi się, gdy oddawałem użyczonego mi Mini Clubmana. Obok na parkingu stał BMW 1. Na pozór inny samochód, a jednak „jedynka” to Clubman w przebraniu. Albo, jak kto woli, Mini to ucharakteryzowane BMW. Schodząca właśnie ze sceny druga generacja serii 1 miała, przypomnę, tylny napęd, czyli, jak pisałem, Brytyjczycy musieli skonstruować swój samochód tyłem na przód, korzystając z magazynu części Bawarczyków. Tymczasem Niemcy projektując swoją nową serię 1 nie musieli już niczego odwracać. Bowiem The 1, jak
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze