Pies Kory dyskryminowany!

W Polsce, gdzie wśród politpoprawnych elit obowiązuje zasada „po głupiemu, byle po zachodniemu”, od paru lat mówi się o „adopcji” psów przebywających w schroniskach. Gdy zwierzę zdechnie, kulturalny człowiek powie, że „zmarł” czy „odszedł”. Wówczas odprawia się pogrzeb czworonoga, a jego zwłoki lądują na psim cmentarzu (pierwszy cmentarz zwierząt powstał koło Halinowa pod Warszawą w 1990 r.). Psy pojawiają się już także w polskich kościołach na specjalnych mszach dla właścicieli psów, przybywających do świątyń w towarzystwie zwierząt (zwłaszcza 16 sierpnia – w dzień świętego Rocha, opiekuna wszystkich zwierząt gospodarskich). Maksymalna kara przewidziana w polskim kodeksie karnym za zabicie
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: