A chałupa się poli…

Felieton [Myśli nienowe]

Z tego co wiem, gaszenie pożaru polega czasem na tym, by pozwolić się spalić temu, co i tak już płonie, a zabezpieczyć to wszystko, co po bokach, by płomienie nie miały gdzie przeskoczyć. I dlatego strażacy leją wodą nie na dach ogarnięty pożogą, ale na przykład na dachy pobliskich budynków. Tak się właśnie zastanawiam, czy podobnej strategii nie mogłoby stosować Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi o to, że opozycja przejawia wszelkie cechy pożaru, który wybuchł na jakimś obszarze i w jego wnętrzu tak już mocno hajcuje, że nie ma co lać na niego wody w celu ugaszenia. Ugaszenia złości i nienawiści w stosunku do rządzących, rozkręconej do jakiejś niewyobrażalnej potęgi. To naprawdę jest rozżarzone do czerwoności, a wielu ludzi dało się wpuścić w taki kanał, iż wydaje im się, że żyją w państwie prawie totalitarnym (ciesząc się jednocześnie pełnią wszelkich demokratycznych swobód i praw, mając pełne półki w sklepach, wolność wypowiedzi, a jeszcze do tego rosnący socjal).
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze