IPSOS, czyli badziewie

Jaka jest nowa definicji terminu „włos”? Siedem punktów procentowych. To tak à propos „Gazety Wyborczej” z poniedziałku, dzień po wyborach europejskich, i tytułu, który krzyczał z pierwszej strony: „PiS wygrał o włos”.

Cieszymy się triumfem, ale przestrzegam przed triumfalizmem. Nasz triumfalizm to sojusznik PO i Koalicji Europejskiej. Nie wolno popadać w pychę, bo pycha kroczy przed upadkiem. To nie komunał, to prawda, która sprawdza się również w polityce.

„Gazeta Wyborcza” oparła się na wynikach exit poll, które były przeprowadzone przez IPSOS. Tak, ten sam IPSOS, który w wyborach samorządowych A.D. 2018 pomylił się o… 40 proc! Nie, to nie
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: