Campbell, czyli przekręt BBC

W BBC zdarzały się katastrofalne wpadki, jak np. historia z pewnym czarnoskórym obywatelem, który przyszedł do tejże stacji zapytać o pracę w służbach technicznych, ale miał szczęście mieć identyczne imię i nazwisko jak pewien ekspert zaproszony na wywiad. Bezrobotnego zawleczono do studia i dopiero w trakcie rozmowy na żywo prowadzący zrozumiał, że coś tu jest nie halo…
Jednak ostatnia wpadka BBC jest katastrofalna w o wiele większym stopniu. Chodzi o reportaż, w którym z Polski robi się kraj rasistów i antysemitów. Muszę być jednak precyzyjny: „wpadka” i „katastrofa” to określenia z punktu widzenia dziennikarskich standardów, które nakazują wysłuchanie dwóch stron i zachowanie proporcji. Tych zasad w owym reportażu BBC unikała jak diabeł święconej wody. Wiadome jest, że starannie wycięto z owego, pożal się Boże, „dokumentu” opinie ludzi, którzy potwierdzali rzeczywistość, mówiąc, że w Polsce antysemityzm i rasizm są kompletnym marginesem. Tak np. wypowiedział się izraelski piłkarz jednego z warszawskich klubów grających w ekstraklasie. Ale nie tylko on. Nad Londynem, gdzie montowano ów filmik, unosił się nie tyle typowy angielski smog, ile raczej zaduch cenzury znany z ul. Mysiej w Warszawie czy z komunistycznej Moskwy.

Szmal dla Londynu

Jednakże te parędziesiąt minut kłamstw i oskarżeń wobec Polski z punktu widzenia BBC nie było „wpadką”, lecz czymś starannie przemyślanym. BBC to firma znana i uznana w całej Europie, choć jadąca na zasługach z przeszłości. Wciąż jest opiniotwórcza. Wyemitowanie takiego paskudztwa 10 dni przed Euro 2012 w naszym kraju miało oczywisty cel: odstraszyć turystów-kibiców od przyjazdu nad Wisłę. Olbrzymia większość kibiców piłkarskich to nie Rockefellerzy czy Abramowicze i albo wydadzą pieniądze na Euro 2012 w Polsce, albo na… Igrzyska Olimpijskie w Londynie! To proste – chodzi o szmal. Nie mówię o kibicach, którzy mają bilety na mecze u nas czy na zawody u nich. Zdobyć je było bardzo...
[pozostało do przeczytania 40% tekstu]
Dostęp do artykułów: