Patroni niemieckich wpływów. Przeciwnicy Polski

Przeglądając patronów niemieckich fundacji w Polsce, można się zdziwić ich niestosownością. Byli co prawda zasłużeni dla Niemiec, ale stosunek do Polski mieli raczej… pogardliwy. Czy to wyraża podejście współczesnych elit RFN do naszego kraju?

Finansują rozmaite przedsięwzięcia w Polsce, czasem wspierają „akcje społeczne” promujące homoseksualizm albo wskazują nam – ich zdaniem najlepsze – kierunki „demokratyzacji”. Ale choć o Fundacjach Adenauera, Neumana, Boella czy Róży Luksemburg bywa w mediach niekiedy głośno przy ich kolejnych akcjach, jednak już fakt, kogo owe środowiska mają na sztandarach, może w Polsce budzić niesmak. Zwolennicy zaborów, rewindykacji granic, uczestnicy zbrodni wojennych marzący o wykreślaniu Polski z map Europy – czy to mają być wizytówki współpracy polsko-niemieckiej?

Adenauer i marzenie o granicach z 1937 roku
Konrad Adenauer to jeden z najwybitniejszych polityków XX wieku, a spośród niemieckich przywódców – najsprawniejszy z nich. Jako kanclerz Republiki Federalnej Niemiec zdjął ze swojego kraju odium zbrodni nazistowskich, wprowadził go do NATO i inicjując powołanie Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, umocnił pozycję Niemiec. Dodawszy jeszcze cud gospodarczy oparty na wolnym rynku oraz denazyfikację społeczną, można by Adenauerowi stawiać pomniki – choć nie w Polsce, bo polityk miał drugą twarz. Kanclerzowi można śmiało wybaczyć krytyczny stosunek do władz PRL, tym bardziej nieuznawanie dyplomatyczne Niemieckiej Republiki Demokratycznej, ale polityka Adenauera kwestionowała zasadność powojennej polsko-niemieckiej granicy. W swoim pierwszym przemówieniu parlamentarnym z 20 września 1949 roku polityk oświadczył, że Niemcy nie zamierzają się wyrzekać terenów wschodnich, które przyłączono do Polski i ZSRS (Obwód Kaliningradzki). To ciekawe, że z jednej strony kanclerz był przeciwnikiem pruskiego nurtu politycznego (na przykład ostrzegał przed uczynieniem z Berlina stolicy...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: