Na chodniku historii

Dodano: 09/06/2012

Wtedy właśnie pokazano miejsce nie tylko konkretnym żołnierzom – pokazano także miejsce Polsce. Na chodniku. Środkiem „Jezdni Dziejów” przetaczała się historia pisana rękami zwycięzców, a my mogliśmy popatrzeć z trotuaru. I tak miało zostać, wedle zamysłów naszych Friends.Obama i „polskie obozy śmierci”, czyli Niemcy głaskali owczarki Kiedy prezydent Obama z błyskiem śnieżnobiałych zębów rzucił słowa o „polskich obozach śmierci”, a potem nie uznał za stosowne, by  publicznie to jawne kłamstwo wyjaśnić i sprostować, to wpisał się tylko w ten sam sposób myślenia o Polsce i Polakach – nasze miejsce jest na poboczach nurtu dziejowego. Niektórzy mówią, że to zwykły błąd, lapsus, przejęzyczenie. Są tacy, któży ośmielają się twierdzić, że za zamieszaniem stoi zwykła ignorancja pracowników Białego Domu, a nawet samego prezydenta. Inni jednak uważają, że o żadnej ignorancji mowy być nie może. W końcu Barack Obama zaraz na początku kadencji chwalił się, że jego wujek wyzwalał
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze