Wolność czy frywolność słowa

Już w czasie wysłuchania portal wPolityce.pl umieszczał materiały o niektórych wystąpieniach. Pod relacją o mojej wypowiedzi pojawił się komentarz: „»Społeczeństwa prawdziwie demokratyczne cechują się tym, że obywatele nie obawiają się publicznie głosić tego, co w ich subiektywnym odczuciu jawi się jako prawda«. Doda się nie bała, Nergal się nie bał. Wojewódzki z Figurskim się nie bali. Człowiek-motyl się nie bał. Nieznalska się nie bała. Boniecki się nie bał. Tylko tego ostatniego nie ciągają po sądach”.

Zdanie pierwsze powyższego fragmentu jest cytatem z mojego wystąpienia. Przywołałem w nim znaną ideę wybitnego amerykańskiego filozofa Richarda Rorty’ego. Myśliciel ten,
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: