Gospodarskie wizyty Adolfa

19 miesięcy od zapoczątkowania niemieckiego odrodzenia”. Kamera na przestworza. Niebo widziane oczyma pasażera (identyczny, banalny kadr widziałem z migawek podróży premiera III RP). Samolot przecina chmury, pokonuje je, jest nad nimi. I oto pojawia się „najbardziej niemieckie z niemieckich miast”- Norymberga. Maszyna schodzi do lądowania. Widzimy entuzjazm tłumów. Oczekują na wodza. Zaraz, zaraz... Donald Tusk podczas gospodarskich wizyt rozdawał autografy uśmiechniętym, zadowolonym obywatelom i namiętnie się z nimi fotografował. Dzieci, a jakże (to z kolei przypomina mi fotografie i obrazy dobrotliwego Józefa Stalina z pionierami. Cóż, dyktatorzy kochają dzieci, dzieci kochają dyktatorów
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: