Może łupki będą złote

Łupki jednak docenione?

MAE docenia wreszcie, że gaz niekonwencjonalny, w tym szczególnie gaz z łupków, od 20 lat jest wydobywany w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Z sukcesem nie tylko dla sektora energii, ale dla całej gospodarki. Zauważono, że „produkcja gazu niekonwencjonalnego jest intensywnym procesem przemysłowym” mającym generalnie większy wpływ na środowisko niż wydobycie gazu konwencjonalnego. Autorzy przestrzegają, że „poważne ryzyka, takie jak możliwość zanieczyszczenia powietrza i skażenia wód powierzchniowych i gruntowych muszą być skutecznie zneutralizowane”. Zalecenie specjalne dla firm eksploatujących złoża niekonwencjonalne budzi zdziwienie: muszą one „zminimalizować emisję gazów cieplarnianych. Zarówno w punkcie wydobycia, jak i w całym łańcuchu dostaw gazu niekonwencjonalnego”. Gazem cieplarnianym w tym przypadku jest głównie metan, czyli podstawowy składnik gazu ziemnego zarówno ze złóż niekonwencjonalnych, jak i konwencjonalnych. Niekontrolowany wypływ metanu – według twórców raportu – występuje przy wydobyciu gazu niekonwencjonalnego. Wyszło na to, że w „punkcie wydobycia” gazu konwencjonalnego, jak i w gazociągach przesyłających ten gaz, emisji gazów cieplarnianych nie ma. Tymczasem znany jest fakt dużych strat gazu z gazociągów na terenie Rosji i krajów Azji Środkowej.

Scenariusz złotych zasad

Raport dowodzi, że gaz niekonwencjonalny może całkowicie zmienić sytuację na światowym rynku energii. A właściwie już ją zaczął zmieniać. Proces ten nabierze rozmachu, gdy będzie realizowany przewidziany w raporcie „Scenariusz złotych zasad”. Punktem wyjścia jest globalna dostępność gazu niekonwencjonalnego, decydująca o obniżeniu ceny błękitnego surowca. W rezultacie między rokiem 2010 a 2035 popyt na gaz wzrośnie o 50 proc. Tyle co łączny wzrost popytu na węgiel, ropę i energię jądrową. Co ciekawe – popyt na tani gaz wyprzedzi wzrost popytu na OZE. Udział gazu w światowym...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: