Nie będzie rekolekcji we Francji

Felieton [A daj pan spokój]

Myślenie życzeniowe ma to do siebie, że jest oksymoronem, i to w wersji wyjątkowo naiwnej. Nie istnieje taki stwór i albo się myśli, albo się liczy na cud. Prawica czy szerzej konserwatyści dopatrzyli się w pożarze katedry Notre Dame wielu symboli, z częścią się nie tyle zgadzam, ile uznaję za oczywiste, ale nijak nie mogę się zgodzić na symbolikę przełomu. Przepraszam, że tak brutalnie sprowadzam na ziemię, jednak to nie moja wina, takie po prosto jest życie, zwłaszcza to współczesne. Francja się nie nawróci i co gorsza, nie zmądrzeje. Przeciwnie, będzie się nadal staczać, i to już widać. Obietnicę Macrona, że katedra zostanie odbudowana w pięć lat, za realny plan może uznać pani Macronowa i na tym koniec. Bujdą jest i to, że cała Francja płakała. Wystarczyło wejść na fora internetowe
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze