Pokój Wam, choć na chwilę

Felieton [Wróg ludu]

Po świętach rozpocznie się najbardziej emocjonujący okres na scenie politycznej w ciągu ostatnich lat. Za miesiąc wybory europejskie, za pół roku parlamentarne. Stawką jest los Polski, to, czy zabezpieczymy nasze granice silną armią i wojskami USA, czy Polska pozostanie na ścieżce wzrostu gospodarczego, a Polacy staną się w najbliższych latach równie zamożni jak przeciętni Europejczycy. Stawką jest też przyszły kształt Europy. Bez wsparcia polskiego rządu dla reform będzie ona grzęzła w obecnym bezideowym marazmie i wpadała w coraz głębszy kryzys. Jednak należy się nam chwila spokoju. Osiągnęliśmy naprawdę dużo, choć większość rzeczy nie jest jeszcze skończona. Ważne, by w walce politycznej zupełnie się nie zatracić. To dziwactwo, które obserwujemy przy okazji protestów opozycji czy nauczycieli, to właśnie efekt zatracenia się. Chęć wygrania za wszelką cenę wypacza umysły i pozbawia krytycznego osądu. Formacja, która rządzi od czterech lat, może sobie pozwolić na
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze