Nie ma nowego człowieka, jest tylko zwiedziony

Na początek refleksja o naturze człowieka. Ludzie, którzy nie potrafią się wzruszać na celebrach patriotycznych i nie uczestniczą w religijnych, swą potrzebę patosu zaspokajają na ciamajdanach. To śmieszne, ale i pocieszające. Nie ma nowego człowieka, jest tylko zwiedziony.

Chińczyki trzymają się mocno, a w Polsce Leszek Miller i towarzysz Janusz Korwin-Mikke jednym głosem bronią Rosji. Kolejne pokolenie przywódców najbardziej patriotycznych polskich patriotów jeszcze uwiarygadnia się wobec wyborców PiS. Zrzucą maski przed wyborami. Pokolenie bosackie i winnickie pracuje nad uszczknięciem rządzącej prawicy kolejnego punktu procentowego. Myślę, niestety, że skutecznie.

A na powierzchni? Największymi przegranymi strajku są poloniści. Grafomania tekstów nauczycielskich „piosenek” strajkowych oscyluje poniżej poziomu remizy. I ludzie mający nasze dzieci uczyć dodawania, gramatyki i zachowania z klasą, śpiewają je na serio, pokazując z dumą twarze. Nie mają pojęcia, że prawdziwą odwagę pokazują niestrajkujący. Ci, którzy pozostali przy dzieciach, pozwalając im zdać egzaminy gimnazjalne i ośmioklasisty.

Tak, drugim obrazem ze strajku, który zostanie mi w pamięci, poza czterdziestoletnimi kobietami śpiewającymi „krówka robi muu”, będą ścieżki zdrowia. Tradycja ORMO-wca, szefa OPZZ Jana Guza, zobowiązuje. Szpalery nienawiści, pomiędzy którymi musieli przechodzić nauczyciele wierni swemu ślubowaniu służby dzieciom, nie zostaną zapomniane. Czytam o nauczycielce towarzyszącej egzaminom, której zaszczuwanie zakończyło się udarem. Kilkadziesiąt świadectw w necie o żonach nauczycielkach płaczących w domu. Tego nie da się pozszywać.

W necie bardzo silna fala propagandy antypisowskiej, również z „prawej” strony. PiS zdradził, PiS się sprzedał, głosuj na prawdziwą prawicę. Nawet jeśli PiS nie jest partią wymarzoną, jeśli nawet jest niezdarny, zbyt mało konsekwentny, zbyt mało radykalny, problem w tym, że my nie...
[pozostało do przeczytania 29% tekstu]
Dostęp do artykułów: