Kromka z kremem Nivea. Zaraza ze Wschodu

Historia [Sowiecki potop barbarzyństwa]

Kilka razy mieliśmy do czynienia z hordami bolszewickimi, które wdzierały się do Polski, siejąc zamęt, mordując, gwałcąc i grabiąc na potęgę. I za każdym razem był to dla Polaków traumatyczny kontakt z armią, którą cechowało najwyższej miary zdziczenie i iście barbarzyńskie podejście zarówno do życia, jak i mienia ludzkiego. Zofia Kossak-Szczucka opisywała w „Pożodze” horror z okresu wojny polsko-bolszewickiej. Sowietów scharakteryzowała tak: „Byli nieobliczalni i straszni w swem niepodleganiu żadnej rozumowej możliwości. (…) Żądza krwi stawała się u nich nałogiem takim jak palenie tytoniu lub wódka, i ludzie ci bez mordu obejść się nie mogli. (…) Ich śpiew przypominał wycie zwierząt”. Z kolei genialne pióro Sergiusza Piaseckiego oddało znakomicie klimat agresji Rosjan w roku 1939. W „Zapiskach oficera Armii Czerwonej”, fikcyjnym pamiętniku krasnoarmiejca, opisał nie tylko starcie na polu polityczno-dziejowym, lecz także tym najzwyklejszym, dotyczącym różnic
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze