Konserwatywni inaczej

Nic dziwnego, że w partii rządzącej pojawiły się głosy krytyczne wobec obecnej linii ugrupowania. Ujawnił się też lider konserwatystów – minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jego pomysły deregulacyjne nie wszystkim się podobają, trzeba jednak przyznać, że polityk z Krakowa to kategoria wagowa zupełnie inna niż Joanna Mucha, Sławomir Nowak czy Radosław Sikorski. Polityce ciągłego lansu, podlizywania się obcym mocarstwom, żenującej niekompetencji Gowin przeciwstawił program zmian. Do tego wypowiadał się ostro w obronie swoich konserwatywnych przekonań. Ujawnili się też stronnicy ministra. Poseł Jacek Żalek zaproponował klauzulę sumienia dla aptekarzy, którzy mieliby prawo odmówić sprzedaży środków wczesnoporonnych. Z kolei poseł Antoni Mężydło publicznie stwierdził, że konserwatystów w klubie parlamentarnym PO jest od 60 do 90. Media zaczęły spekulować o tym, jaką rolę odegrają gowinowcy. Szefa resortu sprawiedliwości przedstawia się jako następcę Tuska lub lidera nowej,
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze