Polska ma sprzymierzeńców w dążeniu do prawdy. Historia Polski w czasie Zagłady

WYWIAD NUMERU [Kwestie polsko-żydowskie, grupa berneńska]

Jest niekiedy taka tendencja, by minimalizować znaczenie Polaków, którzy ratowali Żydów, przy jednoczesnym podkreślaniu, że tych, którzy splamili się kolaboracją, było więcej. Jest to jednak zabieg publicystyczny. Nie ma żadnego opracowania naukowego, które pozwalałoby wykazać taką karkołomną tezę – z Jakubem Kumochem, ambasadorem RP w Szwajcarii, rozmawia Grzegorz Wszołek.Po objęciu przez Pana placówki wiedza o polskich dyplomatach w Szwajcarii, którzy ryzykowali życie, by pomóc Żydom w czasie okupacji, znacznie się rozszerzyła. Skąd Pana fascynacja postacią Aleksandra Ładosia i grupą berneńską? Nie fascynuje mnie Aleksander Ładoś, mimo że uważam go za wielkiego bohatera. Fascynuje mnie prawda historyczna – coś, co się stało w Poselstwie RP w Bernie w latach 1940–1945, a dziś widzimy już, że nie tylko tam. Mamy moralny obowiązek dbania o pamięć o swoich poprzednikach, zwłaszcza że ci na tę pamięć zasłużyli. Aleksander Ładoś i jego ludzie położyli na
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze