Moda na chwasty. Zanim użyjesz randapu

ŚRODOWISKO [Rośliny nie tylko z supermarketu]

Wyjedliśmy cały szczaw z nasypu i wszystkie śliwki mirabelki jedliśmy – palnął kiedyś Stefan Niesiołowski, atakując działaczy walczących z plagą niedożywionych i głodnych dzieci w Polsce. Po kilku latach od tej wypowiedzi popularność zdobywa ruch zbieraczy żywności, którzy przekonują, że smaczne i zdrowe jedzenie jest tuż obok nas. I to za darmo. Moment przejścia od kultury zbieracko-łowieckiej do rolnictwa był z pewnością jednym z najbardziej przełomowych na osi czasu życia ludzkości. To właśnie ten okres sprawił, że wykształciła się koncepcja wsi i miasta. Ludzie zaczęli silniej ingerować w przyrodę, a także stopniowo się od niej uniezależniać. Jest jeszcze jedna kwestia – to właśnie wtedy pojawia się problem chwastów, które trzeba koniecznie zwalczać.Idea chwastu Co kryje się za pojęciem chwast? Według rolnika to po prostu roślina, której na danym areale po prostu nie powinno być. To normalne, wszak uprawiając zboże nie chcemy, aby nasze łany
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze