Dubaj w deszczu. Tygiel narodowości

Podróże [Awantury arabskie]

Żeby zostać zmoczonym przez deszcz na pustyni, trzeba mieć szczęście – lub pecha. Nad Zatoką Perską ten opad jest zjawiskiem rzadkim, niemniej zimą się zdarza. Zapraszam do zwiedzania Dubaju w strugach deszczu. Emirat Dubaju to państwo pustynne, w którym średnie roczne opady nie przekraczają 10 cm (dla porównania – w Polsce około 60 cm), a i to wyłącznie w miesiącach zimowych. Niby uprzedzano mnie, że w lutym i marcu panuje tam sezon mgieł i mżawek, ale jakoś trudno mi to było sobie wyobrazić. Kiedy więc z okna samolotu zobaczyłem głównie chmury, płynnie przechodzące w deszcz, niezbyt się ucieszyłem. Niesłusznie – dzięki temu zajrzałem w miejsca, których inaczej bym nie odwiedził. Ponieważ stacje metra i przystanki tramwajowe tudzież wiodące do nich pasaże są zamknięte i
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze