Gdy zabraknie pluralizmu

Dodano: 22/05/2012 - Nr 21 z 23 maja 2012

Potrzebne niepluralistyczne podejście do pluralizmu Kłopot w tym, iż określenie: „otwarty i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji” samo jest dość otwarte i podatne na pluralistyczne, czyli odmienne interpretacje. Pluralizm – jeśli ma być normą faktycznie przestrzeganą w życiu społecznym – nie może podlegać nieskończenie pluralistycznym interpretacjom. Potrzebny jest jakiś minimalny konsensus co do znaczenia tego pojęcia. Ustawy są po to, by wyznaczać ramy życia społecznego. W tym przypadku ustawa ma wytyczać ogólny kierunek działania Krajowej Rady, ograniczać dowolność jej postępowania. Ramy, aby właśnie ramami były, nie mogą być kompletnie dowolne. Ustawy zawierające zapisy niezobowiązujące nie spełniałyby swoich funkcji. Ale ustawy wyznaczają owe ramy za pomocą słów. Słowa zaś są żywą społeczną materią, która cechuje się pewną nigdy-niedającą-się-do-końca-usunąć niejednoznacznością. Ale nie mamy dużego wyboru: albo ramy życia społecznego określamy za
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze