Kontrowersyjni mają problemy

Dodano: 22/05/2012 - Nr 21 z 23 maja 2012

Wydana w 2008 r., a napisana wspólnie przez Pana i dr. Piotra Gontarczyka książka o Lechu Wałęsie wywołała wręcz histeryczną reakcję wielu polityków. W niektórych mediach podważano nawet zasadność istnienia Instytutu Pamięci Narodowej, autorów straszono procesami sądowymi. Jaki był wynik tej furii oskarżeń? Czy doszło w tej sprawie do jakiegokolwiek procesu? Nie wytoczono nam żadnego procesu, mimo że Lech Wałęsa wielokrotnie groził nam sądem. W walkę z nami zaangażowało się natomiast tuskowe państwo. Po analizie prawnokarnej naszej książki o Wałęsie w ABW i prokuraturze generalnej wszczęto postępowanie prokuratorskie – najpierw w Gdańsku, a później w Bydgoszczy. Przedmiotem tych działań była kwestia dostępu do informacji niejawnych i wykorzystania różnych dokumentów w książce. Sprawa trwała wiele miesięcy i obnażyła intencje ludzi władzy, którzy szukali dziury w całym, nie mogąc niczego udowodnić. To jedno z najbardziej absurdalnych postępowań, w którym przyszło mi
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze