Niesiołowski albo twarze polskiej polityki

Dodano: 05/02/2019

Opinie [Przypadki pana Stefana]

Kiedyś polska polityka miała dwa powszechnie rozpoznawane oblicza: „przedwojenne”, kojarzone z postacią Ignacego Mościckiego – pana o jasnym obliczu i dystyngowanej postawie – oraz „peerelowskie,” utrwalone w postaci partyjnego działacza, rozpanoszonego nieuka w znoszonym garniturze, który braki w kindersztubie pokrywał tupetem i prostackim korzystaniem z władzy. Polityka w tzw. III Rzeczpospolitej przybierała różne wcielenia. Raz objawiała się obliczem poważnego i budzącego szacunek Jana Olszewskiego, aby za chwilę trącić pijanym uśmieszkiem Aleksandra Kwaśniewskiego. We współczesny obraz polskiego polityka wdrukował się nieco obcesowy, lecz nie pozbawiony uroku sposób bycia i działania Andrzeja Leppera, pokrętny, choć momentami także uroczy sposób publicznego istnienia właściwy Andrzejowi Olechowskiemu. Jest w nim także miejsce dla Ryszarda Petru i jego „sześciu króli”, bezceremonialnego Lecha Wałęsy i jego totumfackiego Mieczysława Wachowskiego oraz galerii wielu
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze