Nowy, wspaniały, bazgrzący świat

My tu sobie siedzimy, czasami nawet gadamy, a w takiej Norwegii Barnevernet poucza polskich rodziców, aby nie ćwiczyli z pierwszoklasistą kaligrafii, ponieważ dziecko ma prawo pisać, jak chce, i nie można go „stresować” kształceniem charakteru pisma. Czyli wyrzucamy akademię i liceum, Platonowi i Arystotelesowi mówimy „bye, bye” i tworzymy nowy, wspaniały, bazgrzący świat.

W Montrealu za to odmówiono białemu komikowi występu, bo nosi dredy kojarzone z ruchami murzyńskimi, co stanowi przywłaszczenie kulturowe będące według organizatorów zabawy formą rasizmu. Nawet w najciemniejszych latach stalinizmu w Polsce nie udało się zapanować nad sposobem strzyżenia się
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: