Profesor z Ohio

Amerykańska kariera

W 2003 r. został dziekanem Wydziału Inżynierii (Department of Civil Engineering) Uniwersytetu Akron. Jest promotorem licznych prac doktorskich i magisterskich, autorem kilku książek i ponad stu artykułów naukowych oraz redaktorem naczelnym kwartalnika naukowego „Journal of Aerospace Engineering”. Kieruje też Laboratorium Naukowo-Doświadczalnym Turbin Gazowych w Akron, które prowadzi badania nad silnikami dla lotnictwa wojskowego i pasażerskiego oraz dla NASA. Specjalizuje się w inżynierii materiałowej, metodach obliczeniowych i ich zastosowaniu w lotnictwie i astronautyce, m.in. w mechanice pękania materiałów złożonych i analizie zderzeń.

Już sam przebieg jego kariery w USA i zdobyta pozycja dla każdego, kto zna panujące w tamtejszym świecie akademickim standardy, świadczy o jego niewątpliwych talentach, wiedzy i rzetelności. A potwierdzają to liczne prestiżowe nagrody za osiągnięcia naukowe, m.in. przyznane przez NASA za udział w badaniach dotyczących bezpieczeństwa w konstrukcjach silników odrzutowych i przez Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów za wybitny wkład w badania związane z astronautyką.

Prof. Binienda współpracuje z NASA, prowadząc badania finansowane przez Agencję, a jego modele komputerowe zderzeń wysokich prędkości były wykorzystywane podczas badania katastrofy promu Columbia.

W centrum wydarzeń

W 2011 r. ten zatopiony w badaniach naukowych, niezaangażowany politycznie profesor o wyjątkowo spokojnym i łagodnym charakterze, znalazł się nagle w oku cyklonu. Jak sam opowiada, przez rok cierpliwie czekał na wyniki jakichś poważnych, naukowych badań katastrofy smoleńskiej. Niestety, wszystko, co w tym czasie oficjalnie się pojawiło, to dwa raporty oparte na metodologii, którą najcelniej streścił Edmund Klich w słowach „jak walnęło, to się urwało”. Po prostu były to propagandowe bryki, napisane pod z góry założoną tezę.

Prof....
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: