Zły Mozart

Felieton [Myśli nienowe]

Coraz bardziej przekonuję się, iż zamiast zapowiadanej niegdyś przyszłości pełnej futurystycznych wizji wiejących grozą i atakami obcych, czeka nas raczej groteskowy upadek świata. Widziałem kapitalnego mema, w którym dwóch przedstawicieli obcej cywilizacji, obserwując Ziemię rozbłyskującą sztucznymi ogniami wystrzeliwanymi z okazji sylwestra, stwierdza: „To idioci! Cieszą się z tego, że ich planeta zrobiła pełen obrót wokół Słońca”. W roku, w którym przecież toczy się akcja filmu „Łowcy androidów”, nie widać samochodów latających na wysokości dziesięciu pięter, ale za to co i rusz pojawiają się symptomy tragikomicznego epilogu historii Europejczyków. Ci bowiem, zamiast bronić się przed upadkiem wszystkiego, co ważne dla przetrwania ich cywilizacji, zdają się metodycznie i w pocie czoła niszczyć fundamenty swojej kultury, sposobu życia, a nawet samej egzystencji. Oto Yves Cochet na łamach francuskiego „Le Nouvel Observateur” stwierdza, iż kraje bogate powinny już się
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze