U nas to nie przejdzie

Reakcje pojawiające się po moich ostatnich komentarzach dotyczących mediów pokazują, że wcale niemało jest ludzi, którzy chcieliby, by Polska i na tym odcinku „wzięła przykład z Węgier”. Tymczasem jak wynika z depeszy Ośrodka Studiów Wschodnich, na Węgrzech doszło właśnie do konsolidacji konserwatywnych mediów.

Oznacza to, że ich właściciele przekazali udziały w swoich spółkach do powstałej w sierpniu Środkowoeuropejskiej Fundacji Prasy i Mediów. Kto zarządza fundacją? Ano ludzie Viktora Orbána, w tym poseł Fideszu. W fundacji lub bezpośrednio pod jej kontrolą znajdzie się – uwaga – 500 redakcji. Jak wylicza OSW, chodzi o dwie telewizje informacyjne, popularny
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: