Niemiecka konsekwencja

Otóż właśnie początek lat 80. ubiegłego wieku to czas, w którym politycy na całym świecie zorientowali się, że przyklejenie się do sukcesów sportu wyczynowego to jedna z najskuteczniejszych dźwigni wynoszących ich na wyżyny popularności. Gdyby w latach, powiedzmy, 50. czy nawet 70. niemiecki bramkarz reprezentacji w piłce kopanej wybił kilka zębów i złamał żebro napastnikowi reprezentacji francuskiej, to kanclerzowi Niemiec nie przyszłoby w ogóle do głowy wysyłanie przepraszającej depeszy do prezydenta Francji. A właśnie taki telegram wystosował do prezydenta Francji kanclerz Helmut Kohl, gdy w półfinale hiszpańskich mistrzostw świata w 1982 r. bramkarz niemiecki zmasakrował francuskiego
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: