„Chińcyki trzymają się mocno”. Coraz mocniej...

Dodano: 27/11/2018 - Nr 48 z 28 listopada 2018

Felieton [Widziane z Brukseli]

Wyspiański wieszczem był. Co prawda tak właśnie Gombrowicz pisał o Słowackim (słynna fraza profesora Pimko z „Ferdydurke”), ale symbol Młodej Polski był wieszczem na pewno w sprawach… polityki zagranicznej. Jego „Chińcyki trzymają się mocno”, a więc słowa, które z „Wesela” zna każdy polski inteligent, pasują jak ulał do oceny sytuacji na świecie. Chiny Ludowe w nieodległej przeszłości były w pierwszej piątce globalnych mocarstw, a teraz ustępują tylko Stanom Zjednoczonym. Piszę te słowa w Pekinie, gdzie jestem po raz trzeci – choć pierwszy raz w sytuacji nieformalnej wojny ekonomicznej między USA a ChRL oraz rosnących obaw Europy przed inwazją chińskich towarów i chińskich inwestycji. A mimo to na moich oczach coraz więcej europejskich polityków staje się nawet ambasadorami obecności Pekinu na Starym Kontynencie. Celują w tym chyba Brytyjczycy, i to niezależnie od formacji politycznej – ci rozpaczliwie szukają jakiegoś scenariusza dla swojego kraju po brexicie. Mądry
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze