30 tysięcy policjantów łamało prawo. Stróże prawa na lewych zwolnieniach

Kilkadziesiąt tysięcy policjantów przebywało na zwolnieniu chorobowym podczas akcji protestacyjnej służb mundurowych. Zdecydowana większość z nich skorzystała jednak z L4 nie z powodu choroby, lecz w ramach protestu. Czyli, mówiąc wprost, wyłudziła i użyła poświadczenia nieprawdy, za co grozi odpowiednio do 3 i 2 lat więzienia. I choć akcja zakończyła się porozumieniem z rządem, ustanowiono niezwykle groźny dla państwa precedens.

„Ja nie anuluję [L4], a wręcz odwrotnie!!! I mam nadzieję, że te 50 tys. ludu, które się pochorowało, też nie odpuści!!! [...] To nie jest to, na co czekaliśmy od 10 lat albo i więcej... To nie jest spełnienie postulatów!”. „Trochę szkoda, że gdy rząd jest pod ścianą, nie udało się wywalczyć nic więcej, ale myślę, że po tej akcji będą w jakimś stopniu się z nami liczyć. Tak więc trzeba się doleczyć do końca i wracać do pracy”. „Nie cofam L4, to, co zrobili, to kpina”. „Mam tylko nadzieję, że związek zawodowy, który dał nadzieję Policjantom, z większą odwagą i bezkompromisowością będzie bronić tych, którzy będą represjonowani za L4. Bo będą. Rządzą nami mściwi ludzie, a i »misiewiczów« w Policji nie brakuje! Życzę Wam Policjanci/Policjantki zdrowia i bardziej przychylnych rządów w przyszłości!”, „Przecież mieliśmy ich już na widelcu, jeszcze byśmy z tydzień czy dwa posiedzieli na grypie i wszystko byśmy ugrali, bo w kraju już było gorąco”. To tylko niektóre komentarze, jakie po ogłoszeniu porozumienia z rządem uczestnicy „chorobowej” akcji protestacyjnej zamieścili na facebookowym profilu Zarządu Głównego NSZZ Policji. Jednak już w trakcie protestu policjanci nie kryli, że ich zwolnienia chorobowe to fikcja. Niezwykłą falę L4, która rozlała się po komisariatach w całym kraju, sami nazwali „psią grypą”. Szef MSWiA Joachim Brudziński aż do momentu podpisania porozumienia zachowywał zimną krew, ogłaszając: „Funkcjonariuszom policji, który się rozchorowali, chciałbym szczerze życzyć szybkiego powrotu do zdrowia....
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: