Hotel pod milionem gwiazd

Elmer Harry Kreps nie zastanawia się, dlaczego idziemy w las. Uznaje, że skoro się tam znaleźliśmy, to mieliśmy jakiś powód, a sam Kreps – jako autor książki „Poradnik trapera” – stara nam się ten pobyt w dziczy uczynić znośnym, bezpiecznym i w miarę przyjemnym.

– Czy potrzebny nam kolejny poradnik o rozpalaniu ognia? – zapytasz, Drogi Czytelniku. Fakt, sam zwracałem niedawno uwagę na wysyp książek poświęconych rozpalaniu ognia, charakterystyce drewna na ogniska itp. Cóż, ktoś wyczuł koniunkturę na te tematy, a żywe płomienie tak malowniczo wyglądają na okładce… A poza tym można dodać trochę rozdziałów o magii ognia, odwiecznej sile żywiołów i jeszcze innych okultystyczno-mistycznych tematów.
Elmer (cóż za wspaniałe imię) pisze zaś o tym, jak palić ognisko, by grzało, jaki stos zbudować, by palił się przez całą noc, proponuje też paleniska do gotowania i pieczenia. Elmer był praktykiem, prawdziwym traperem żyjącym z polowania na zwierzęta futerkowe (wybaczcie, tak żyli ludzie w Ameryce sto lat temu), a swoją sprawdzoną w działaniu wiedzą dzieli się z chętnymi. Nie zostanę – póki co – traperem, bo i nie miejsce, i nie czas po temu, a i przepisy prawa łowieckiego na taką działalność (sidła, wnyki itp.) nie pozwalają, ale – znów wybaczcie – w poradniku Krepsa nawet okazjonalny „leśny człowiek” znajdzie techniczne opisy budowy traperskiej chaty (do wykorzystania również na działce letniskowej), wyliczenie prowiantu na miesięczny pobyt w kniei, praktyczne porady na temat doboru siekiery czy wreszcie zebranie w jednym miejscu wiedzy na temat orientacji w terenie za pomocą otoczenia, kompasu, zegarka i gwiazd. Wystarczy położyć się wygodnie, spojrzeć w gwiazdy, znaleźć Wielki Wóz i Gwiazdę Polarną. Można też poszukać innych, jest ich tyle na niebie. I zasnąć w tym hotelu pod milionem gwiazd. A rano wytyczyć nowy kierunek marszu według zegarka, kompasu, mchu...


Na długie, zimowe wieczory
Czy lubisz...
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: