Rynsztok i okolice

Dodano: 02/05/2012

Wracając do tandemu Donek–Jędrek, czyli prezes Rady Ministrów i prokurator generalny. Wicie, rozumicie, trzeba dać po łapach opozycji. Nadają na rząd, a to „nielzia”. Już zaraz jeden czy drugi biskup przygotuje teologiczne uzasadnienie, że podnoszenie ręki na rząd to grzech ciężki, a ponowne podniesienie ręki na rząd (nawet tylko słowem) – to grzech śmiertelny. Bo przecież każda władza pochodzi od Boga. Niestety dla władzy: takich „biskupów-patriotów” jest w Episkopacie zdecydowana mniejszość, ale z czasem może to się zmieni. Władza przecież potrafi wychowywać kapłanów. Przynajmniej niektórych, bo nie wszyscy dadzą się zresocjalizować. Prezydentowi Komorowskiemu nie spodobało się kazanie w katedrze polowej, to i pognał jego autora. Teraz biskup polowy waży już słowa. Oj, waży. Wracając wszak do knebla. Ma go zarychtować prokuratura, bo przecież, jak piszą telewidzowie w SMS-ach do „Szkła kontaktowego”, „tego Kaczyńskiego nie da się słuchać” albo „jak śmie PiS tak mówić”. No, to pójdą
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze