Dwie historie

Przystojna trzydziestolatka. Szczupła, bardzo zgrabna. W czasie rozmowy mam okazję się jej przyjrzeć. W tych delikatnych rysach jest prawdziwe piękno. Ona o tym nie wie. Studiowała reklamę, ale na ASP zobaczyła, że nawet ci utalentowani, potrafiący swoją jaźń przetworzyć w rysunek czy rzeźbę, tak naprawdę wracają w pustkę. Zrozumiała, że są granice tego, co może sam człowiek, że sam ze sobą jest smutny.

Jest katechetką. Wzrastała w małym miasteczku, w licznej rodzinie, z kochającą mamą. Dziś widzi pogubioną młodzież, szukającą po omacku nie wiadomo czego. – Często dzieci nie potrafią odmówić sobie przyjemności, są zamknięte na Boga i siebie, ranią siebie i
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: