Magnetyczna moc polskości

Dodano: 18/09/2018 - Nr 38 z 19 września 2018

Felieton [PostFelieton]

Niedawno ukazała się książka Krystyny Szayny-Dec „Najgroźniejszy agitator sprawy polskiej”. Przedstawiona jest w niej historia faceta urodzonego w XVIII w. Co może mieć on wspólnego z naszymi dwudziestopierwszowiecznymi sprawami? Okazuje się, że bardzo wiele. Dziś widać jasno, że nasz los zależy nie tylko od siły militarnej i ekonomicznej. Prace nad ich wzrostem zostały rozpoczęte już trzy lata temu. Miejmy nadzieję, że będą owocne.    Jednak Polska pomiędzy Rosją i zjednoczonymi Niemcami przetrwa tylko wtedy, gdy odbuduje swą kulturę, którą kiedyś fascynowali się obcokrajowcy. Książka Szayny-Dec przedstawia awanturniczy żywot Harro Harringa Kazimirowicza, artysty i bojownika o wolność. Ten obywatel duński, pisarz niemiecki, został Polakiem z wyboru. Harring był XIX-wiecznym celebrytą. Pisarzem, poetą, malarzem. Republikańskim demokratą, bojownikiem o wolność narodów. Urodził się w 1798 r. jako duński poddany. Posługiwał się językiem niemieckim, przybrał nazwisko
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze